sobota, 20 lutego 2016

Wspomnienia z poprzedniego roku, czyli małe podsumowanie.

Tak, wiem co sobie myślicie. Wiosna za pasem, a ja obudziłam się z podsumowaniem 2015... No cóż, wiem, że trochę się spóźniłam z tym postem, ale przez długi czas zastawiałam się, czy chcę takiego napisać, czy też nie.

2015 był dla mnie prawdziwą rewolucją - zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym (sam fakt, że mogę użyć wyrażenia ''życie zawodowe'' jest rewolucją itself! ).  Wiele się zmieniło, był to rok, w którym walczyłam sama ze sobą, z moimi lękami. Rok, w którym postanowiłam zmienić swoje życie na lepsze, zrobić w nim miejsce dla samej siebie, a nie tylko dla ludzi wokół mnie.

Zmiany zaczęły się, kiedy dołączyłam do obsady rock-opery  Jesus Christ Superstar. Po raz pierwszy odkąd przyjechałam do Holandii odważyłam się pracować nad czymś takim. Do tego miałam nawet szansę być stand-in roli Marii Magdaleny, co było dla mnie wielkim zaszczytem.


W międzyczasie przegoniłam swój kolejny lęk, pisząc swoją pierwszą piosenkę, o której pisałam [tutaj]. Do tej pory jest to najbardziej osobista piosenka, jaką kiedykolwiek napisałam. Gdyby nie ona, nigdy nie odważyłabym się brnąć ku górze, tworząc własną muzykę. 



Po premierze Jesus Christ Superstar, zaciągłam H. na wakacje. Tylko Nas dwoje, pickup, namiot - hitting the road. Pojechaliśmy do Francji, powłóczyliśmy się nieco po Bretanii i Normandii, co dwa dni zmieniając miejsce pobytu. Było nieziemsko! Bardzo potrzebowałam takiej odskoczni, dać się ponieść chwili i zainspirować nowym otoczeniem.

Wierzcie mi lub nie, ale takimi widokami się rozkoszowałam :



Po powrocie z wyjazdu, zatęskniłam za teatrem i muzyką. Potrzebowałam nowego wyzwania, dzięki którym mogłabym kontynuować walkę o swoje. Przyrzekłam sobie, że teraz droga będzie mnie wiodła tylko na przód, już nigdy nie pozwolę się powstrzymać przez wydarzenia z przeszłości.  
Tak więc natrafiłam na JQQ w Delft. Był to dwunasto-tygodniowy projekt dla piosenkarzy i tekściarzy, łączący występy, zadania i warsztaty. Byłam bardzo sceptycznie nastawiona, ponieważ musiałam zdobyć sie na odwagę, by występować  w pojedynkę, sama akompaniując sobie na gitarze (czego do tej pory nie robiłam). Byłam przerażona,  ale już po pierwszym występie poczułam ulgę. Zrobiłam to! Chciałam iść do przodu? Idę do przodu!



Pod koniec roku, również moja przygoda z JQQ dobiegała końca. Potrzebowałam więc czegoś nowego, kolejnego wyzwania... Chcąc przenieść moją muzykę na wyższy level, postanowiłam nagrać debiutancką epkę. którą wydaję już w kwietniu tego roku.



Istne szaleństwo, ile może się wydarzyć w przeciągu roku, ile zmian może zostać dokonanych... Za 2015 jestem niezmiernie wdzięczna i mam nadzieję, że 2016 będzie tak samo pełen wyzwań oraz małych (i może trochę większych?) sukcesów.


22 komentarze:

  1. Świetne podsumowanie ;* bardzo ładne zdjecia.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oo super :D Świetnie prowadzony blog i bardzo fajne podsumowanie :D
    http://modelsperson.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne wspomnienia :*
    Super post :*
    Kala-kaala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie cudowne zdjęcia!
    Blog bardzo inspirujący, dlatego też go obserwuję!
    Karolina
    Mój blog: http://karolinaprzybyl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie jest za późno na podsumowania :)
    Piękne to zdjęcie z wakacji, mega zazdroszczę takich widoków ! <3

    Zostawiam sobie Twojego bloga w tle żeby słuchać muzyki- piękna <3 powodzenia !

    http://barbaretbeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie dużo zrobiłaś :) Ps. Fajna piosenka :D
    http://life-patuu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. wow, to Twoja piosenka? w szoku jestem ile można osiągnąć w rok:)
    www.fflare.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialne podsumowanie! Widać, że tamten rok przyniósł wiele dobrego! :) Oby ten był jeszcze lepszy.

    Pozdrawiam ♥,
    yudemere

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie koniec stycznia jest jakby deadline'm podsumowań ubiegłego roku i jakbym nie napisała swojego do tego czasu, to w lutym bym stwierdziła, że już nie ma po co ;) Ale na twoim przykładzie widzę, że podsumowanie było niezbędne, bo ogromnie dużo się u ciebie zmieniło! A te widoki... zazdroszczę i samych widoków, i takiej wycieczki!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy blog!
    Może wspólna obserwacja? Jeśli tak to zacznij i napisz w kom. a ja się odwdzięczę. Będzie mi bardzo miło :).

    itsmenatalie00.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Super podsumowanie :) oraz super zdjęcia :)
    pozdrawiam :)

    http://stylowaokularniica.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  12. Swietne podsumowanie, pozdrawiam i zycze sukcesow♡♡

    OdpowiedzUsuń
  13. Miło mieć świadomość że nie każda młoda kobieta w dzisiejszych czasach myśli tylko o szpachli na swojej twarzy i tym, by ubrać się w jak najmniej, ale jednak nie być w bieliźnie :) Tak trzymaj

    OdpowiedzUsuń
  14. Miło jest mieć świadomość że nie każda młoda kobieta w dzisiejszych czasach myśli wyłącznie o tym by nałożyć więcej szpachli na twarz i założyć mniej ubrań :) Tak trzymać

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniały miałaś rok i tyle przełomowych momentów, gratuluje :)
    Niesamowita piosenka, masz wspaniały głos, cudnie.

    A widoki rewelacyjne !

    OdpowiedzUsuń
  16. MASZ CUDOWNY GŁOS! :)))) piekny blog!

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajna historia i super zdjęcia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja, zauroczony Twoim głosem, nie mogę się już doczekać EPki! :D

    OdpowiedzUsuń